Friday, 7 November 2008

El Nido czesc ostatnia/ El Nido the last part

Wczoraj po napisaniu bloga, postanowilysmy poznac nocne zycie El Nido... Naszym przewodnikiem byl poludniowo-afrykanczyk (bialy) ktory przyjechal tutaj kupowac ziemie i otworzyc hotel.. Wyladowalysmy w artystycznej prowadzonej przez lokalesa knajpce, gdzie lokalny zespol gral tylko dla nas... Dzialo sie wiele... a w skrocie Asia tanczyla, Monia bajerowala businessmena, Madzia uczyla lokalesow jak zarobic na turystach w El Nido, a Edi w tym czasie smacznie spala...
Dzisiaj dlugo do siebie dochodzilysmy... poniewaz drinki, ktore pilysmy - jak to stwierdzila Asia - robione sa na bazie acetonu, a dodatkowo zaden lokalny alkohol nie ma procentow na butelce poniewaz maja duze wachania zawartosci alkoholu, wiec moze sie zdarzyc ze pije sie bardzo mocne piwo i prawie bezalkoholowy gin.
Dzisiaj zwiedzilysmy ostatnia czesc archipelagu... i choc troche dziwnie to zabrzmi to cieszymy sie, ze jutro stad wyjezdzamy... poniewaz znow byly wyspy, snorkling, piekne plaze i lunch z grila. Ale z drugiej strony stwierdzilysmy ze w snorekling tutaj to sie wkrecilysmy. Woda jest niesamowicie przezroczysta a koralowce cudne wiec nawet przy glebokosci 5-9 metrow wspaniale widac, nie wspominajac o cudownych rybkach a dzisiaj nawet widzialysmy zolwie, i homara. W drodze powrotnej na pozegnanie pojawily sie jeszcze delfiny!!!!
Jutro lecimy do Manili a w niedziele kolajny lot na Bohol - tam w planie mamy czekoladowe wzgorza, ogladanie delfinow i wielorybow oraz rzadkiego zwierzatka ktore wyglada jak skrzyzowanie gremlina z ET:)))) mamy nadzieje ze zobaczycie to na zdjeciach.
---------------------------------------------------------
yesterday after we wrote blog we have decided to explore El Nido nightlife... our guide was a south african guy, who came here to buy some land and build hotel. We landed in artistic bar run by a local guy. Local band was playing only for us. Lot's of things happened there but to make long story short in summary Asia was dancing, Monia was mingling with businessman, Madzia was teaching locals how to make money on turists in El Nido and Edi was sleeping:)
Today it took us some time to recover... because the drinks which we drunk - as Asia is saying - were made on the basis on acetone. On top of that none of local alcohol has the alcohol level on the label so you can have very stron beer and non alcoholic Gin:)))
Today we have visited the last part of archipelago and it will sounds strange but we are happy to leave tomorrow... as we had again islands, snorkeling, beautiful beaches and grilled lunch. But on the other hand we really get into snorkeling as the water here is amasingly clear so even on the 5-9 m deep you can see amasing corals and fish, but today we even saw turtles and lobster. On the way back we had dolphins as well!!!!!
Tomorrow we fly to Manila, and on sunday to Bohol, where we plan to see chocolate hills, dolphins and whales, and a very unique animal which looks somehow like gremlin or ET - hope you will see all that on pictures:)))



jedna z dzisiejszych plaz:))/ one of todays beaches

ptak na plazy/ bird on the beach

lokalni nurkowie w poszukiwaniu skarbow morza:))/ local divers:)))



rybacy na kutrze i osada rybacka/ fishermen on the boat and the fishermen village


Widok na El Nido i uliczka w El Nido/ The view to El Nido nd the street inside

No comments: